fbpx

Emocje: jak je rozumieć?

Emocje pełnią kluczową rolę dla funkcjonowania naszego umysłu, nieustannie wpływając na sposób, w jaki się zachowujemy czy interpretujemy otaczający nas świat. Choć wielu z nas miałoby problem z określeniem, czym właściwie są emocje, to jednak posiadamy naturalną zdolność do ich wyrażania i rozumienia. Dobrym przykładem jest tutaj to, w jaki sposób wykorzystujemy emocje w procesie komunikacji za pośrednictwem mimiki, gestykulacji czy języka. To, ile emocji potrafimy wyodrębnić stanowi jedno z najważniejszych wyzwań współczesnej psychologii. Wśród zajmujących się tym problemem badaczy pojawiły się dwa wiodące podejścia: podejście wymiarów emocji oraz podejście kategorii emocji.

W myśl pierwszego podejścia możliwe jest wyodrębnienie kilku niezależnych składowych leżących u podstaw doświadczenia emocjonalnego, tzw. wymiarów czy skal afektywnych. W swoim założeniu, wymiary te mają w sposób wyczerpujący organizować przestrzeń emocji i pozwalać na różnicowanie poszczególnych stanów emocjonalnych. Obecnie kontynuatorzy tego podejścia wyróżniają najczęściej dwa wymiary: znaku emocji (inaczej: wydźwięk emocjonalny czy polaryzacja) oraz poziomu pobudzenia (inaczej: aktywacja). Znak emocji mówi o tym, na ile doświadczana emocja jest negatywna, a na ile pozytywna. Poziom pobudzenia czy aktywacji odzwierciedla, na ile intensywna jest przeżywana emocja. I tak na przykład większość z nas uznałaby słowo „wakacje” za pozytywne i wysoko pobudzające, a słowo „łąka” za równie pozytywne, ale raczej niepobudzające. Słowo „szaruga” mogłoby być ocenione jako równie niepobudzające, ale negatywne, tymczasem słowo „wojna” określilibyśmy jako pobudzające i negatywne zarazem.

Zwolennicy drugiego podejścia poddają w wątpliwość, czy charakteryzowanie emocji wyłącznie poprzez określenie jej znaku i stopnia pobudzenia pozwala na pełny i dokładny opis emocjonalnego doświadczenia. W myśl tego podejścia każde odczuwane przez nas doświadczenie emocjonalne można przedstawić jako pewne elementarne, jakościowo różne emocje, tzw. emocje podstawowe. Różni badacze postulują odmienną liczbę i rodzaj możliwych do wyodrębnienia emocji podstawowych, jednak najbardziej popularne koncepcje – w dużej mierze się pokrywające – to koncepcje zaproponowane przez Paula Ekmana oraz Roberta Plutchika. Najczęściej wyróżnia się zatem emocje takie, jak: radość, smutek, zaufanie, wstręt, zaskoczenie, oczekiwanie, złość i strach. Kontynuatorzy tego podejścia twierdzą, że tego rodzaju prototypowe emocje są wrodzone i kulturowo uniwersalne, a zarazem każda z nich doświadczana jest przez nas z zupełnie inny sposób.

Zdolność do rozróżniania subtelnych różnic w stanach emocjonalnych leży w ludzkiej naturze. Do jakiego jednak stopnia potrafimy nauczyć komputer rozpoznawać różne kategorie emocji? Wraz z zespołem badaczy – specjalistami w zakresie lingwistyki obliczeniowej i emocji – podjęliśmy takie wyzwanie. Nasz projekt jest pierwszą w Polsce próbą stworzenia programu do automatycznej analizy tekstu pod kątem nie tylko ogólnego wydźwięku emocjonalnego, lecz także pod kątem specyficznie wyrażanych kategorii emocji. Stworzenie takiego narzędzia bez wątpienia znalazłoby szereg zastosowań w wielu dziedzinach nauki i biznesu.

Monika Riegel i Małgorzata Wierzba