Koronawirus budzi emocje. Polacy ruszyli do sklepów i robią zapasy

Koronawirus, czyli SARS-Cov-2, wzbudza w sieci coraz więcej emocji. Panika jest zupełnie nie na miejscu, więc spokojnie przyglądamy się temu, co internauci pisali od początku marca. Patrząc na te dyskusje można łatwo zauważyć, że w sklepach brakuje już nie tylko środków antybakteryjnych. Polacy ruszyli do dyskontów, by gromadzić żywność. Pojawiają się też zdjęcia pustych półek w Biedronce i innych sieciach handlowych.

Polacy ruszyli do sklepów w obawie przed koronawirusem

SARS-Cov-2 już w kraju, a obywatele działają. Jedni robią zapasy, inni wykupują co się da, by potem sprzedać drożej. Zgodnie z danymi Nielsena sprzedaż produktów FMCG wzrosła w Polsce o ok. 17 proc. w ostatnim tygodniu lutego.

Polacy robili też spore zapasy z powodu koronawirusa. Jeśli chodzi o e-commerce, zamówienia produktów pierwszej potrzeby wzrosły nawet trzykrotnie. „Gazeta Wyborcza”, powołując się na dane tej samej firmy doniosła, że sprzedaż ryżu wzrosła o 95 proc, a mąki o 84 proc.

Koronawirus – co mówią internauci i jakie wyrażają emocje?

Zbadaliśmy wypowiedzi na temat koronawirusa ale w kontekście rozmów o dyskontach Auchan, Biedronka, Kaufland i Lidl oraz o drogeriach Rossmann. Jeśli chodzi o dyskonty, początek miesiąca nie wygląda najlepiej…

W wypowiedziach internautów dominują złość i strach (choć ten w słabszym natężeniu), zaufanie na szczęście nie spada, ale utrzymuje się na niskim poziomie. 11 marca obiecuje pewną poprawę nastrojów, chociaż nie wiemy, czy po doniesieniach z Wielkopolski (pierwsza śmiertelna ofiara koronawirusa) wzrostowy trend zaufania się utrzyma.

koronawirus auchan biedronka lidl

Porównajmy dyskonty do średniej (ze wszystkich wspominających je wypowiedzi). Skupimy się na emocjach strachu i zaufania kluczowych w kryzysowych sytuacjach. Jak widać od przeciętnej najbardziej odbiega Auchan, zwłaszcza w dniach, kiedy o marketach pisano umiarkowanie często. 11 marca, gdy aktywność internautów w tym temacie znacząco wzrosła, Auchan utrzymuje się znacząco poniżej średniej pod względem zaufania, a jednocześnie nieco poniżej niej pod względem strachu. W dniach 9-11 marca emocje we wzmiankach o dyskontach zaczęły być bardzo podobne, najmniej strachu zawierają te dotyczące Lidla, ten dyskont wywołuje też sporo zaufania. To dobre wyniki w kontekście naszej poprzedniej analizy, w której Lidl wypadł niezbyt dobrze.

Internauci ruszyli także do drogerii

W przygotowaniu na pracę zdalną z domu i zamknięcie szkół chodziliśmy na zakupy nie tylko do dyskontów. Środki higieniczne kupowaliśmy także w drogeriach, w tym w Rossmannie. Te placówki także zaczęły w końcu straszyć pustymi półkami, zwłaszcza w dużych galeriach handlowych.

Na tle dyskontów Rossmann wygląda znacznie lepiej, na początku marca natężenie zaufania w wypowiedziach o drogerii zawsze utrzymywało się powyżej 20% uzyskanych we wzmiankach o dyskontach. Po początkowym skoku złości i spadku zaufania po 6 marca piszemy o tej sieci rzadziej lecz bardziej pozytywnie. Spadkowi uległo także natężenie strachu. Wydaje się, że w kwestiach kosmetyczno-sanitarnych udało się opanować trudne nastroje społeczne i powoli wszystko wraca do normy. Będziemy jednak monitorować sytuację, bo natężenie złości i zaufania podlega tu dziennym wahaniom.

koronawirus emocje w sieci epidemia

O czym pisano?

We wzmiankach o dyskontach i zagrożeniu COVID-19 wśród najpopularniejszych tematów pojawiają się “brudna woda” i “papier toaletowy”. Pisano o “zapasach jedzenia” i dzieciach. Komentowano także ogólnokrajowe przygotowania do walki z wirusem, pojawiły się frazy “sztab kryzysowy”, “naczelny lekarz”, “Ministerstwo Kultury”. Dużo miejsca zajmowały także tematy związane z aprowizacją zwierząt, przede wszystkim psów, oraz pogodą. Internauci wspominali także o swoich “mieszanych uczuciach”.

koronawirus handel sklepy galerie handlowe rossmann

Jeśli chodzi o wypowiedzi wspominające o drogeriach Rossmann, tam także numerem jeden były konkretne produkty: papier toaletowy, alkohol etylowy, spirytus salicylowy, chusteczki higieniczne. Pisano także o “sianiu paniki”, porównywano sytuację kryzysu do “stanu wojennego”. Ostrzegano się na temat “grup ryzyka”, “komunikacji miejskiej” czy “skupisk ludzi”.

Koronawirus nie odpuści, więc nudzić się nie będziemy

Koronawirus bez wątpienia wpłynie na nas wszystkich i na wiele aspektów codziennego życia. O dyskontach i drogeriach napiszemy jeszcze dużo, zwłaszcza po kolejnych dostawach towarów. Zgodnie z analizami wzrosła jednak nie tylko sprzedaż produktów o długim terminie przydatności do spożycia.

Polacy, którzy oczekują, że spędzą kolejne tygodnie w domu ze strachu przed wirusem kupują też masowo gry komputerowe. Sprzedaż gier wzrosła bowiem o 56% w stosunku do okresu analogicznego. Nie będziemy się więc nudzić.

Mamy nadzieję, że stopniowy wzrost pozytywnych nastrojów, a przynajmniej zmniejszanie się tych negatywnych, razem z dobrą rozrywką pozwolą nam w spokoju przetrwać kryzys związany z pandemią. Spotkania w pracy odbędziemy online, ze znajomymi pogramy w sieci, nawet film możemy obejrzeć razem, każdy w swoim kinie domowym, wymieniając uwagi przez grupowe konwersacje. Nam pozostaje monitorować emocje – również bez wychodzenia z domu.

Gdybyście się nudzili możecie potestować naszą analizę emocji korzystając z wtyczki do popularnych przegądarek i samodzielnie sprawdzić nastroje wyrażane w artykułach o COVID-19 i nie tylko.