Angielski i inne języki. Sentimenti w kontrze do Mikołaja Reja

W styczniu pisaliśmy o zaawansowanych pracach wdrożeniowych, m.in. chodziło o język angielski. To prawda! Ale że siedzimy po domach, zamiast w pracy czy na uczelni, to nam w zespole różne wyzwania do głowy przychodzą. Skajpy się grzeją, serwery i karty graficzne również, nasza sztuczna inteligencja nie nudzi się (zwana w zespole Katarzyną Maszyną).

Język ojczysty najważniejszy, wiadomo. Jest z nami od początku. W styczniu rozpoczęliśmy prace, by wdrożyć język angielski, informowaliśmy o tym interesującym wyzwaniu w tym artykule, z wdrożeniem na wiosnę. Pisaliśmy wtedy m.in., że narzędzia tworzone przez ekipę Sentimenti “rozumieją” wydźwięk polskojęzycznych tekstów lepiej niż większość aplikacji dostępnych obecnych na naszym rynku.

A że wiosny za bardzo nie widać, to pomyśleliśmy – mamy teraz trochę więcej czasu. Dla lubiących wyzwania to wprost idealna sytuacja, dlatego z tego wszystkiego zrobiło nam się ich … SIEDEMNAŚCIE. W szczególności: czeski, angielski, francuski, włoski, portugalski, hiszpański, duński, estoński, niemiecki, norweski, rosyjski, szwedzki, duński, fiński, grecki, słoweński, turecki. Tak, tak – aż tyle języków już za niecały miesiąc! Jesteśmy na ostatniej prostej.

Czy to wszystko? No co Wy:) – na krótkiej liście, w zaawansowanym stadium są już kolejne języki, mniej lub bardziej egzotyczne: chiński, wietnamski, węgierski, japoński, bułgarski, szwedzki, białoruski, ukraiński… w sumie ponad DZIEWIĘĆDZIESIĄT. Pracowicie.

My już się cieszymy na wiosnę i lato!

Godne uwagi: