Janina Bąk – „Statystycznie rzecz biorąc”, czyli panga biznesu pod lupą

Janina Bąk na statystyce zna się jak mało kto. Jednak dzięki posiadaniu sporej dawki talentu literackiego i niezwykłej osobowości potrafi podzielić się wiedzą w wyjątkowy sposób. Czasami chciałoby się powiedzieć: jest tak wiele pytań i tak mało odpowiedzi. I wtedy wchodzi Ona – cała na biało – i wszystko staje się jasne!

Janina Bąk statystycznie

Nie jesteśmy statystycznymi Polakami – czytamy. Przeczytaliśmy zatem książkęStatystycznie rzecz biorąc, czyli ile trzeba zjeść czekolady, żeby dostać Nobla?”. Wszyscy. W tym nasza Pani Mądralińska, Katarzyna – Maszyna, sztuczna inteligencja do pomiaru prawdziwych emocji.  Wdrożenie jej do działania trwało niestety dłużej, niż sam proces analizy. Tak ze 3 lata wytężonej pracy tęgich głów, w ramach projektu Sentimenti. Kaśka przeczytała całą książkę, akapit po akapicie, a zajęło jej to jakieś pół minuty…

No i zobaczcie, jaka to dobra książka (wykres 1) – w wynikach analizy emocji niepodzielnie króluje zaskoczenie. Niewiele mniejsze jest poczucie oczekiwania, co zagwarantuje szanownym czytelniczkom i czytelnikom równie wyraziste wrażenia w trakcie lektury!  A wszystkie pozostałe 6 emocji na stabilnym, równym poziomie. Czyli co, statystyka może być zaskakująca i budować napięcie, niemal jak w thrillerze? Z taką autorką – z całą pewnością! Janina – jak sama o sobie pisze – to prawdziwa panga biznesu i komendant komedii.

Janina Bąk to w ogóle postać nietuzinkowa i rozpoznawalna, o trzeźwym, acz mocno kpiarskim spojrzeniu na życie. By nieco więcej się o Niej dowiedzieć, wystarczy spojrzeć na blog https://janinadaily.com/. Tymczasem w świecie automatycznej inteligencji już sama fraza „Janina Bąk” (wykres 2) wzbudza niemal wyłącznie pozytywne emocje. Ileż w tym zapytaniu oczekiwania, ileż zaufania, a ile radości! Dobra, ten ciutek wstrętu to chyba przez konotację z bąkowatymi, ale bierzemy to na karb, że maszyna nie wie, iż w języku polskim nie tłumaczymy nazwisk. Za to sentyment?! Absolutnie pozytywny! Śmiech wywołują tu nawet tytuły rozdziałów. Przy takim więc nagromadzeniu humoru nie może być inaczej.

Poczytaj mi Janino! Książka pełna emocji

Książka bez wątpienia wzbudzi wiele radości u tych, którzy nie lubią liczb. Dzięki całej serii świetnych ciekawostek czytelnik przekona się, że statystyka przydaje się do wszystkiego i nie jest taka zła. Samo „Statystycznie rzecz biorąc…” to w zawartych emocjach praktycznie to samo, co w przypadku poprzedniego zapytania. Wstręt? No cóż, statystyka – ludzie miewają różne skojarzenia.

janina bąk statystycznie książka emocje blog tedx

Jeden z poruszanych w książce problemów szczególnie zaintrygował, w sensie Katarzynę – Maszynę, nie nas. A mianowicie „czy po seksie będziemy opanierowani w banknotach niczym krokiet w bułce”. Odpowiedzi na to pytanie nie będziemy raczej zdradzać, ale warto zapoznać się, jak akcja tego wątku się rozwija. Co tam się dzieje! Jakie (emocjonalne) zwroty akcji! To po prostu trzeba przeczytać.

Z każdym kolejnym rozdziałem widać, że autorka ma swój unikalny styl i klimat, których się trzyma. Wszystko z przymrużeniem oka! Lektura przyprawiła nas wielokrotnie o ból brzucha. Spokojnie! To ze śmiechu. Czy czujecie te same emocje? Jeśli nie, to sięgnijcie po książkę Janiny Bąk, a poczujecie je. Być może nawet mocniej. A jeśli ktoś nie lubi czytać lub boi się tych 300 stron… uspokajamy! Lektura pochłania i czyta się ją migiem. Statystycznie rzecz biorąc. 😊